ciążąca egzystencja
mentalna detoksykacja
(jak mi się to podoba!)
mentalna...detoksykacja.
jakby tu opisać swój stan psych-duchowy w journalu na dA...
brzuch mnie boli.
jak sobie pomyślę czemu, zbiera mi się na rzyganie.
my love has run away
LOL
myślałam sobie, że mogę wszystko
mogę?
no, narazie brzuch mnie boli, także...
wspominałam sobie dawne czasy.
tj...tjaa dawne, sprzed jakiegoś roku, może dwóch.
co wtedy sprawiało, że byłam szczęśliwa?
uświadomiłam sobie, że wtedy mniej oglądałam się na innych.
warto w końcu zrobić coś tylko dla siebie.
warto sprawdzić, czy ludzią faktycznie zależy NA MNIE, a nie czymś tylko jakoś dziwnie ze mną powiązanym...
ogólnie
GÓWNO
zapomniałam, przecież nie ma nas
nie ma my
nie ma nas
cisza boli
możesz mieć cały świat
nie chce odchodzić
słońce dziś świeci mocno tak
wstałam i czułam lekkość dnia
chciałam byś ze mną spędził dzień
zapomniałam, przecież nie ma cię
wszystko wokól pełne ciebie jest
a ja w tym nie mogę znaleźć się
tak nieznośnie ciebie wciąż mi brak!
zapomniałam przecież nie ma nas.
Dziękuję paru osobom<3
Dzaga. Koffal. Maju. Wojtek. Ola. Ilo.
Devious Comments
ja też ostatnio to wpominałam.xD
nawet 'odgrzałam' trochę LAMĘ <33
ale...
[nie powiem nic,bo CHCIAŁABYM powiedzieć to wypranym z emocji głosem, a potrafię tylko częściowo........]
--
TO BYLI OSIOł I BóBR, TAMBURYNIśCI JAKICH śWIAT NIE WIDZIAł!
Lamę!?
jak to ją odgrzałas!?
chce moją bółkę eso eso ES!
Previous PageNext Page