I don't feel like writing here everythin what's happenin wit details. I... just like my journal
I'm totally crazy abt Grey's Anatomy! I can say my life is not happenin by itself recently, fiction's pushing it on. Fiction I mean ... histories, lifes and unreal people. Even though I know they don't exist I believe that magic around it is real, and that's what's keepin me near it.
I believe...I'm still learning...while I'm watching the others. I'm memorising things, earning some empathy and uderstanding easier.
So, I recommend sittin at home!
I'm in LOVE with VANITY FAIR !
God, bless ya fr creating JONATHAN RHYS MEYERS










to ja Kay
new dA!
--
hah
'standardowe yo i dzienx za adda'
--
TO BYLI OSIOł I BóBR, TAMBURYNIśCI JAKICH śWIAT NIE WIDZIAł!
SCENA I
Bóg: Aniele Pański! Wzywam Cię!
Anioł Pański: Tak, Boże?
Bóg: Wiesz, tak sobie myślałem ten świat którym stworzył jest paskudny. Ludzie nie mają za grosz wstydu, coraz częściej myślę, to, że wyprowadziłem Żydów z Egiptu i że zawarłem z nimi przymierze nie ma dla nich żadnego znaczenia gorzej, oni nawet nie do końca wierzą w moje istnienie!
Anioł Pański: Może powinni zobaczyć coś z krwi i kości?
Bóg: Ale cóż niby, Aniele, cóż ty wygadujesz?
Anioł Pański: Może powinieneś mieć swojego reprezentanta tam na dole kogoś, kto zna ciebie i twoją filozofię najlepiej
(Anioł uśmiecha się znacząco i puszcza oczko do Boga)
Bóg: Taaak! Ktoś z doskonałą prezencją, ktoś posiadający względnie rozwiniętą umiejętność perswazji, ktoś, kto będzie mnie godnie reprezentował na Ziemi ktoś taki jak
Anioł Pański: echem!
(Anioł Pański poprawia fryzurę
Bóg: ktoś taki jak ja! Wiem! Muszę zajść w ciąże!
Anioł Pański: Ależ Boże to raczej fizycznie niemożliwe tzn. o ile w ogóle w Boga przypadku można mówić o fizyczności
Bóg: Serio? Ach, to szkoda więc cóż mogę zrobić?
Anioł Pański: Może zgarnijmy jakiegoś frajera z Izraela, Bóg wypowie jakieś swoje czary-mary i sprawimy, że kobieta zajdzie w ciążę.
Bóg: Aniele! Czasem twoje pomysły mnie zadziwiają! Toż to genialne! Dobrze, więc nie traćmy czasu. Powiedz na chybił trafił jakieś kobiece imię.
Anioł Pański: yyy Kasztelana.
Bóg: Kasztelana? Przestań, kojarzy mi się to z koniem, odpada!
Anioł Pański: Rozalia?
Bóg: Nie, to znowu z drzewem,
Anioł Pański(zniecierpliwiony): Więc może Andrea? Kalina? Anna? Maryja?
Bóg: O tak, tak! Maryja! Czary-mary!
(chwila napięcia)
Anioł Pański: To już?
Bóg: Tak, już, właśnie jakaś Maryja z Nazaretu zaszła w ciąże. Teraz twoim zadaniem będzie uświadomienie jej tego.
Anioł Pański: Ech
(Anioł odlatuje)
Scena II
(Maryja ś
Maryja: Co to!?
Anioł Pański: Eee
(Anioł Pański dostaje wałkiem po głowie)
Maryja: Łobuzie! Tak bezczelnie zakradać się do kobiety!?
Anioł Pański: Ach, przepraszam, ale mam ważne wiadomości od Boga i
Maryja: Od Boga? Aaach! To ty musisz być Hermesem! Witam! Może herbaty?
Anioł Pański: Hm, zdaje się, że pomyliła Pani religie. Dziś już panuje chrześcijaństwo, nie mitologia
Maryja: Ach, tak. Więc czego chcesz?
Anioł Pański: SEXU!
Take care, Aaron.
--
Feel free to stop by my new website:
[link]
--
Sorry , I don't good speak English.
Keep smile and enjoy life
Previous Page12345...Next Page